• Wtorek, 20 listopada 2018r.

Wodne szaleństwa w gronie znajomych - relacja z pobytu w Parku Wodnym Energylandia!

Nasza paczka uwielbia zabawy i szaleństwa w wodzie, więc gdy tylko nadarzyła się okazja, wyruszyliśmy do pobliskiego Zatoru, który słynie ze swojego Rodzinnego Parku Rozrywki Energylandia. Nas interesowała oczywiście Strefa Wodna Parku określana po prostu, jako Water Park. Zabraliśmy ze sobą kostiumy kąpielowe, klapki, ręczniki oraz wszystko to, co może okazać się przydatne na basenie i około 11:00 zawitaliśmy do Parku. Był dzień powszedni, więc kolejki nie były zbyt długie. Zresztą, o tej porze i tak zdążyły się już rozładować. Weszliśmy zatem bez dłuższego oczekiwania.

Czego możemy oczekiwać od Strefy Water Park?
W strefie Water Park czekały na nas oczywiście baseny i leżaki oraz parasole chroniące przed słońcem. Nie mieliśmy jednak zamiaru wylegiwać się cały czas w strefie plażowej. Co jakiś czas robiliśmy sobie przerwę na krótki odpoczynek i pysznego, zimnego drinka. Znajdują się tutaj 3 baseny. Jeden dla maluchów, bardzo płytki i bezpieczny. Drugi dla większych dzieci, które chcą poszaleć na zjeżdżalniach i największy dla dorosłych. Może nie jest tak długi, jak typowe baseny sportowe, ale wystarczająco duży, aby w nim trochę popływać nie odbijając się od ścian.

Największe atrakcje Sterfy Water Park
Powiedzmy to sobie szczerze – przyjechaliśmy tu dla bardziej ekstremalnych atrakcji, niż plażing-smażing na słońcu. W Water Parku nie brakuje atrakcji, które niejednego przyprawiają o szybsze bicie serca. Należy do nich z pewnością zjeżdżalnia Kamikadze. Trzeba ogromnej odwagi, żeby stanąć na jej starcie i nie stchórzyć. Pod nami otwiera się zapadnia i spadamy jak w otchłań pionowo w dół, nabierając z sekundy na sekundę coraz większej prędkości. Potem jeszcze 90 metrów ekstremalnego ślizgu z zawrotną prędkością. Jeśli odważycie się wejść na tę zjeżdżalnie, odważycie się już potem na wszystko. Kamikadze to zdecydowanie trafiona nazwa.

Tiki Ride jest ogromną zjeżdżalnią, po której zjeżdżamy na specjalnych pontonach. Tego wyzwania można się podjąć pojedynczo lub w parach. Oczywiście, w parach jest o wiele zabawniej. Na zakrętach mamy wrażenie, jakby miało nas wynieść z toru jazdy. Jedziemy aż 153 metry, a cała konstrukcja ma wysokość 15,5 metra. Na tej zjeżdżalni bawiliśmy się fenomenalnie prawie przez cały dzień. Korzystaliśmy, oczywiście, z innych atrakcji, ale na Tiki Ride wracaliśmy nieustannie.

Kolejna atrakcja -Tropical Splash nie wzbudziła takich emocji, jak poprzednie, ale można sobie na niej porządnie pojeździć. Ogromny atutem zjeżdżalni jest 6 torów jazdy. Można zjechać grupką. Początek torów znajduje się na wysokości 9 metrów, a do zjazdu służą specjalne maty, dzięki którym osiągamy sporą prędkość i z pluskiem lądujemy w wodzie. Wyścigi czas zacząć! Kto będzie pierwszy na mecie?

Exotic Fun to jedyna taka zjeżdżalnia w całym kraju. Jej kształt kojarzył nam się z torem dla snowboardzistów lub jeżdżących na deskorolkach. To po prostu ogromny lej. Jazdę rozpoczynamy na jednym jego końcu i zmierzamy do następnego, po drodze wielokrotnie i niespodziewanie zmieniając kierunek jazdy. To naprawdę ekscytujące, bo każda przejażdżka może wyglądać zupełnie inaczej.

Czas spędzony w zatorskim parku rozrywki wspominamy fantastycznie i na pewno tam jeszcze wrócimy. To idealny pomysł na upalne letnie dni, które przed nami. Mnóstwo dobrej zabawy i relaks w najlepszym wydaniu. Czego chcieć więcej?

Share :

Może Cię zainteresować